- czy jesteś gothem? oO
- Eeee, tegoo noo w sumie too nieee... - wtf, pomyślałem.
- Ładny jesteś.
- ... - (Ty nie) podpowiedział mi w myślach Wrath, ale nic się nie odezwałem.
Ufff poszła sobie, a ja z kumplem szybko kupiliśmy bilety i uciekliśmy do metra... Boshe... warszawka...
Doszliśmy pod stodołę, a tam z 600 ludzi 0.o (at first we were like: WAT? D: but then we loled XD) Zaraz na początku (nie licząc licznych spojrzeń ) rzuciła się na mnie
So far so good
And then they opened the gates, and every one were like
Nawet szybko dostałem sie do środka, wziąłem sobie pifko za 8zł (FFFFFFFF D:< UUUUUUUUUUU...) i obejrzałem lokal, bardzo fajny dużo miejsca, świetna scena (wszystko było widać nawet jak się stało dalej). Stanąłem sobie z boku sceny, pozostała godzina do koncertu. Sytuacja pod sceną wyglądała tak 10 psycho-pseudo-fanek Diru na metr sześcienny... D: żal...
Zacząłem sobie robić jaja jak przechodził jakikolwiek techniczny przez scenę krzyczałem:
- KYYYYYYYYOOOOOOOOOO!!!
Na co tłum pod sceną reagował nerwowymi piskami i zgniataniem dziewczyn z samego przodu. Pośmialiśmy się, z paroma dziewczynami "poznanymi" pod sceną, potem wywiązała się krótka rozmowa o muzyce i ciąg dalszy wygłupów wraz z udawaniem Hyde'a XD
I wtedy na scenę wyszło Dir en Grey. Na chwilę ogłuchłem, potem ogłuchłem na dłuższą chwilę. Zaczęło się dobrze Vinushka, przez nastę.pne 6-7 kawałków próbowałem się dostać do barierek. Niestety okazało się to niemożliwe, a jeżeli uważacie że to dlatego że jestem raczej drobnej postury to
Wkurwiłem się. Nic z tego koncertu nie mam, bo nawet nie mogę sobie dobrze piosenek posłuchać, na Kyo i resztę już się napatrzyłem dość z bliska. Postanowiłem, więc cofnąć się trochę, aż będzie więcej miejsca w tłumie. Na pożegnanie Kyo zarzucił grzywą i pochlapał mnie swym potem... Nie wiedziałem czy się mam cieszyć czy rzygać... Stwierdziłem, że z dwojga złego wolę się cieszyć, choć jak bym rzygnął to była szansa że by się tłum rozstą.pił, jednak raczej marna więc wycofałem się trochę do tyłu.
Ku mojej uciesze był tam
Jak to zwykle bywa na koniec zespół rozrzucił piórka i pałeczki, oraz pluł wodą nabraną z butelek do ust, na fanów... Znowu mnie obryzgało... Powiedzmy, że (tak sobie wmawiam) jest to rekompensata za to że ktoś mi praktycznie z pod nóg sprzątnął piórko...
Po zakończonym koncercie i spotkaniu jeszcze kilku osób których wcześniej nie spotkałem, udało mi się załapać na transport samochodowy do Krakowa. Niby byłem szybciej i za darmo no, ale trochę mi szkoda, że nie wracałem z ekipą. Na pewno dużo zabawy mnie ominęło.
Ogólnie konkluzja jak dla mnie jest taka. Było super, podobało mi się, koncert bardzo dobry, Diru zapewne jeszcze nieraz przyjedzie do polski. Nie tak jak to niektórzy wieszcze nieszczęścia wieścili na ACP, że będzie to ostatni koncert Dir en Grey w Polsce. Takim osobom proponuję kupić sobie koło i walnąć się w czoło. No, ale bo sie zagadałem... Ja nie do końca łapię ten ich klimat chyba, tzn. może trochę za mało Diru słucham, cóż wolę inne zespoły, choć Diru bardzo lubię. To nie jest do końca mój klimat, jak członkowie zespołu wyglądają tak, że na sam widok takiej pseudo-fance puszczają hamulce i przy okazji zwieracze. A żeby tego było mało jeszcze zachowaniem scenicznym gestami i minami zachęcają wręcz do lania pod siebie z podniecenia. Ogólnie chcę powiedzieć, że nie podoba mi się strasznie lanserskie zachowanie zespołu typowo właśnie pod dziewczyny, które chce tam roznieść pod sceną na sam dźwięk słowa Kyo (tudzież jakiegoś innego członka zespołu, bo wiem że Kyo do najpiękniejszych tam nie należy).
A więc kończąc powiem tyle, na Diru z chęcią pojadę jeszcze raz, ale już nie tak daleko. Jak przyjadą do Katowic czy okolic, ok jadę, ale nie dalej. Poprostu widziałem, byłem, starczy mi.
Tym radosnym akcentem kończę, dziękuję wszystkim, którzy dotrwali do końca i z góry tym którzy postanowią podzielić się ze mną swoją opinią na temat koncertu lub samej relacji jeżeli na koncercie nie byli.













--
Beware the guitar bite!
--
"z głupim nie wygrasz, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu... a potem pokona doświadczeniem" -~Ozzy135
--
Avatar done by =merki-the-vampire for ME! Don't use, because it's commission!!!
--
Beware the guitar bite!
--
Beware the guitar bite!
moze na innym sie spotkamy xD
--
(...)Wasurekaketaita hito no kaori o totsuzen omoidasu koro
Furitsumoru yuki no shirosa o omouto sunao ni yorokobi taiyou
DAIYAMONDO yorimo yawarakakute atatakana mirai
Te ni shitaiyo kagiri aru jikan o kimi to sugo shitai (...)
--
== Mały Gniew ==
Come inside and be afraid
Of this impressive mess I've made.
If you take a look now, you will find
I have thrown away my vice,
Done away with paradise,
See what's going on inside my mind.
--
== Mały Gniew ==
Come inside and be afraid
Of this impressive mess I've made.
If you take a look now, you will find
I have thrown away my vice,
Done away with paradise,
See what's going on inside my mind.
--
"z głupim nie wygrasz, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu... a potem pokona doświadczeniem" -~Ozzy135
--
Avatar done by =merki-the-vampire for ME! Don't use, because it's commission!!!
--
== Mały Gniew ==
Come inside and be afraid
Of this impressive mess I've made.
If you take a look now, you will find
I have thrown away my vice,
Done away with paradise,
See what's going on inside my mind.
--
"z głupim nie wygrasz, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu... a potem pokona doświadczeniem" -~Ozzy135
--
Avatar done by =merki-the-vampire for ME! Don't use, because it's commission!!!
Previous Page12345...Next Page